sobota, 9 kwietnia 2016

488. Kolorowo - lizaczkowo - szkolnie

Witajcie.
Dzisiaj mieliśmy w pracy tzw. dzień otwarty
Uczniowie klas szóstych zwiedzali nasze gimnazjum... 
Każdy przybyły szóstoklasista został przywitany lizaczkiem. 
 Tak sobie trochę powycinałam, pokleiłam ponad 130 kokardek na paluszkach zawiązałam. 
Napis, jakże wymowny przygotowała dla mnie Judyta Stemplove.
Lizaczki rożne, różniste...kolorowo było i o to chodziło. 

 Te lizaczki zgłaszam na wyzwanie nr 1 do Hubki38









15 komentarzy:

  1. Reniu Kochana- skasowałam sobie niechcący! poslij mi jeszcze raz! Pomysł- rewelacja!!!!!!!! Do zgapienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe lizaczki zrobiłaś, a te kokardki są boskie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne lizaki! Ale się nawycinałaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetny pomysł, gdybym ja dostała takiego lizaka to bym do Was szła bez zastanowienia :)Nieźle się nakleiłaś, efekt jest wow :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł cudny, wykonanie pierwsza klasa, ale że aż tyle, to ja chylę czoła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny pomysł, piękny i kolorowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałaś znakomity pomysł. Wyglądają wspaniale i na pewno sprawiły dzieciakom mnóstwo radości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspanialy pomysl i super wykonanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł na podarunek dla przyszłego ucznia! Kolorowe lizaczki wywołały na pewno wiele uśmiechów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło było zwiedzającym, gdy zostali obdarowani od serca,świetna praca.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie.