czwartek, 23 kwietnia 2015

316. Birety dla absolwentów LO

Puk, puk... 
Dziękuję nielicznym tu zaglądającym, jak człowiek nic nie robi tzn. nie ma go ;).

Wpadam z jeszcze ciepłymi - dosłownie, zdjęcia robione od razu po doklejeniu "kucotków" klejem na gorąco -  biretami, jako symboliczna pamiątka dla naszych maturzystów.

Obiecałam zrobić kursik na te czapeczki; teraz robiłam ich 25 szt, 
ale niestety na kursik już nie maiłam czasu. 
Wszystkie birety robiłam pod osłoną głębokiej nocy i bardzo wczesnych poranków.








Pozdrawiam

21 komentarzy:

  1. przyznaję się bez bicia że nie zaglądałam, ale wczoraj właśnie się zastanawiałam co u Ciebie i czy czasem czegoś nie ominęłam:) rewelacyjna pamiątka i szacun za wykonanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow Reniu, ale produkcja :) Sporo pracy włożonej w cięcie, zginanie i kręcenie "kucotków" (nawet nie wiedziałam, że tak to się nazywa ;) )

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacyjne...świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napracowałaś się ale efekt cudny

    OdpowiedzUsuń
  5. Super prezencik i wspaniala pamiatka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super prezencik i wspaniala pamiatka.

    OdpowiedzUsuń
  7. no niezła praca,ślicznie wyszły

    OdpowiedzUsuń
  8. Napracowałaś się! Świetny pomysł i rewelacyjne wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. i jak sprytnie teksty umieściłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę dojrzeć tekstu może ktoś pomoże odczytać tę 2cz.

      Usuń
  10. Są fantastyczne :) Musiałaś się nieźle napracować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ci świetnie wyszło, miałaś trochę tego składania... Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuję Ci Reniu, że zarywasz noce i poranki... A maturzyści powinni na klęczkach odbierać te cudowne pamiątki...Patrząc na Twoje dzieła - po prostu nie ,,ogarniam tematu"... Czapeczka ok;) Ale te rozkładanki, rozłożyły mnie mnie na łopatki?! Nie wiem, jak to zrobiłaś?! Ty mi lepiej daj namiar tej szkoły, to ja już będę wiedziała w jaki sposób uczniowie złożą Ci podziękowania;) Mistrzyni tych cudów , musi być wreszcie MISTRZEM nie tylko nauczania;) Pozdrawiam Cię Reniu bardzo, bardzo gorąco i przesyłam moc buziaków, bo zaraziłaś mnie robieniem karteczek;) Niebawem zobaczysz, co dzięki Tobie poczyniłam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. OJ, oj oj, to mialas pracowita noc...ale rezultat fenomenalny.Wielki szacun Reniu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne, pomysłowe i pięknie wykonane:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo podoba mi się pomysł na te karteczki są bardzo ładne a przy tym adekwatne do okazji :)
    Zastanawiam się jakich wymiarów powinna być baza, żeby tak wszystko pasowało do zgięcia... będę wdzięczna za radę :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie.