poniedziałek, 8 lutego 2016

449. Mój skrapowy kącik

Hej wszystkim.
     Dzisiaj nie będzie kartek, bo dzisiaj pokarzę Wam, jak sobie wreeeeeeszcie urządziłam kącik do tworzenia...
     Tak, wiem, powiecie, żadne halo, bo każda z Was takowy posiada, ale ja od kiedy tworzę, zawsze miałam rzeczy poupychane w szafkach, owszem, zrobiłam nawet jedno miejsce, gdzie wszystko siedziało, no dobra, dwa miejsca, ale ostatnio to nawet te dwa miejsca było mało. Jednak moim największym problemem, było to, że tam gdzie były moje przydasie, nie miałam stołu/ławy/biurka i niestety nie mogłam tam nic wstawić, myślałam coby tu zrobić, abym nie musiała stosu rzeczy przenosić z pokoju do pokoju, bo stół do tworzenia miałam w innym pokoju.   
       Nie chciałam za bardzo zagracać mieszkania, nie chciałam zbyt dużo w to inwestować, bo z czasem, zamierzam zrobić remont, nowe meble...
    No dobra do rzeczy...Którejś nocy, kiedy buszowałam po internecie, żeby poszukać, jakiejś szafki czy biurka, natchnęłam się na biurko-szafę / szafę biurową, jak zwał tak zwał - biurko zamykane w szafie. Takie cosik było dostępne kiedyś w IKEA.
TAAAKKKKK, nawet jak nabałaganię to zamykam i nikt nie widzi, a wcześniej nabrudziłam w pokoju ze stołem i musiałam to sprzątnąć bo to pokój tzw. dzienny i nie chciałam na drugi dzień rano widzieć bałaganu, a już o niezapowiedzianych gościach nie było mowy.
     No tak, w Szczecinie Ikei niet, więc nikt w okolicach takowej do sprzedania nie posiadał, natomiast prawdziwe zagłębie takich szaf to w okolicach miast z Ikeą. Myślę sobie, marzenia są, szafa używana gdzieś na mnie czeka, gdzieś najbliżej 250km, cena całkiem możliwa, jak na ewentualną zmianę za jakiś czas -170zł.      Trzeba mężusia uruchomić...Mężuś nawet do Ameryki by pojechał dla mnie, szybki transport, okazyjnie szafa została dowieziona, a że komuś też coś miał załatwić w Poznaniu, koszty transportu rozłożyły się.
      Wielka kolumbryna, 2m wysokości, trochę narożna, ale mam, wreszcie wszystko upchałam, pewnie jeszcze będę robić przetasowania w rzeczach, ale mam wszystko pod ręką. Nie muszę tracić czasu na chodzenie do innego pokoju, jedynie gilotyną ciąć będę np. na wspomnianym stole, ale on koło szafy...Dodatkowo to szafowe biurko ma wysuwaną podkładkę pod klawiaturę, u mnie będzie pełnić funkcje wspomagającą powierzchnię do pracy.
Bardzo się cieszę, bo wreszcie zniknie bałagan, nawet jak czegoś nie skończę to zamknę biuro i już....
Ależ się rozpisałam, ja rzadko dużo piszę ;)
A teraz kilka fotek, a jak w komentarzach dacie linka do swoich skrapowych kącików to chętnie popatrzę. Kiedyś chyba u Lidzi-Czarnej damy był taki post...a może da linka to raz jeszcze popatrzę...


 A tu już w całości...

 A jak zakończę pracę, zamknę i pójdę spać ;)
 Dziękuję, że zechcieliście poczytać o mojej radości, chętnie poczytam o sugestiach, żeby swój kąt jeszcze lepiej zaaranżować. 
P.S.
Taką szafę znalazłam też u Mapowskiej, ale teraz nie mogę do niej linka znaleźć.
 

14 komentarzy:

  1. Kochana super kącik masz, zazdroszczę ci , bo na mój kącik składa się jedna szafeczka i sterta pudełek hihihih Niech Ci sie tam dobrze tworzy, w Twoim kąciku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wazne ze masz swoj kacik w ktorym Ci sie dobrze pracuje, tworzy. Wszystkiego dobrego!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kącik, fajnie mieć takie miejsce tylko dla siebie. Niech Ci dobrze służy :) Ja planuję modernizację swojego kącika w okolicach września (bo czeka mnie malowanie pokoju)... A póki co mój kącik wygląda tak: http://evebellart.blogspot.com/search/label/Wyr%C3%B3%C5%BCnienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Reniu kochana, nawet nie wiesz jak ja Ci zazdroszczę. Dokładnie dwa dni temu mówię do mojego męża, że przydałaby mi się taka zamykana szafa, bo ciągle z wszystkim w kółko biegam. Owszem już jedną szafę przerobiłam na swoją rękodzielniczą (bo przedtem wszystko było w kartonach)ale dokładnie tak jak Ty, muszę wszystko ciągle w kółko przenosić z szafy na stół i z powrotem, a gdyby ktoś w tym czasie przyszedł, to bałagan niezły jak się z tym wszystkim człowiek rozłoży :)Tylko, że ja niestety nie mam już miejsca na taką szafę. Och mieć większe mieszkanie i taki dodatkowy pokoik, który byłby tylko do tworzenia :) Ach marzenie.... Reniu Twoja szafa jest świetna. Jak znajdę link do mojego posta z moim kącikiem to go tu potem wpiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu znalazłam, tutaj jest link:
      http://misiowyzakatek.blogspot.com/2015/03/szczescie-sie-do-mnie-usmiecha.html
      Choć od tamtej pory troszkę się zmieniło i rozrosło o kolejną szufladę :)

      Usuń
  5. Świetny kącik, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny kącik! Niezłą kolekcję przydasiów zebrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj jak ja ci zazdroszczę takiej szafy :)Kącik scrapowy to moje marzenie bo u mnie tak jak i u ciebie,w jednym pokoju przydasie a w pokoju gościnnym bałagan.Piękny kącik masz :)Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Reniu, super kącik, wszystko schowane nie tak jak u mnie na widoku. gratuluje pomysłu, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna szafa, skrywająca ogrom skarbów a najbardziej podoba mi się to że można ją zamknąć i jest porządek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super miejsce do tworzenia. Wszystko na miejscu, pod ręką . To mi się podoba. Oj musze i ja wziąć się za porządki i tak pięknie uporządkować mój kącik robótkowy i się również pochwalić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ale masz teraz luksusy! ;-)
    to super sprawa, zazdraszczamy...

    niestety za względu na miejsce nie mogę spełnić tego marzenia :-/
    pozostaje mi noszenie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny kącik. Ta szafa jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale świetnie się urządziłaś. Fajne rozwiązanie, że można cały twórczy bałagan zamknąć przed oczami innych :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie.